• Kontakt
  • O BLOGU

MARE NOSTRUM

  • Kontakt
  • O BLOGU

SLOW LIFE Archive

22 lipiec 2023
SLOW LIFE

Èze Village – bajkowe miasteczko na Lazurowym Wybrzeżu

Końcówka marca to – w naszym pięknym kraju – prawie wiosna. A co dopiero tu, na Lazurowym Wybrzeżu, gdzie klimat śródziemnomorski – nawet zimą – znany jest ze swej wyjątkowej łagodności. Na to też liczyłem i ja z nadzieją, że zmarznięte zimowym chłodem członki znajdą ukojenie pod znakiem Francuskiej Riwiery. Jadę więc zakosztować przedsmaku lata! Okulary słoneczne nie były jednak potrzebne! Deszcz i zimny wiatr towarzyszyły mi podczas całej mojej podróży. Swoje apogeum zła pogoda osiągnęła w miejscu, które uchodzi za klejnot Lazurowego Wybrzeża, a mianowicie w średniowiecznym miasteczku Èze Village, leżącym gdzieś pomiędzy Niceą a Monako. Lało tak niemożebnie, że żadna ochrona przeciwdeszczowa nie była mi w stanie pomóc. Zostawmy jednak uciążliwości podróży za sobą i przejdźmy do tego, co to oferuje nam to urocze miasteczko. 

Czytaj więcej
22 maj 2023
SLOW LIFE

Castelmola – im wyżej, tym piękniej!

Jeśli zachwyciły Cię widoki, jakie roztaczają się z wysokości Taorminy, te, które zobaczysz z wyżyn Castelmoli wprawią cię w jeszcze większy zachwyt. Paweł Muratow pisał na początku XIX wieku. „W tej biednej, brudnej górskiej wiosce podróżny czuje się jak gdyby na krańcu świata, nad granicą, za którą kończy się życie”. Oczywiście przepaść czasu zupełnie przekształciła tę „biedną, brudną wioskę” w jedną z borghi più belli d’Italia, choć trzeba przyznać, że swą piękność zawdzięcza głównie swemu spektakularnemu położeniu. Sama droga do Castelmoli to już nietuzinkowe przeżycie, jeśli oczywiście nie zamierzasz podjechać tam autobusem, lecz wybierzesz się pieszo szlakiem zwanym Ścieżką Saracenów (Sentiero dei Saraceni). Ja niezbyt wiernie skorzystałem z tej trasy, gdyż po drodze pobłądziłem.

Czytaj więcej
27 wrzesień 2019
SLOW LIFE

Civita di Bagnoregio – bajkowe miasteczko

O brzasku poranka wynurza się z oceanu mgły „miasto, które umiera” – jak je określił pochodzący stąd pisarz Bonaventura Tecchi. Można by je reklamować hasłem: odwiedź zanim zniknie, bo to doskonały przykład tego, jak można oczekiwanie na nadchodzącą katastrofę przekuć w komercyjny sukces. Nie wszystek jednak umarło albo umiera tylko w perspektywie geologicznej. Za to turystycznie jest zawzięcie podtrzymywane przy życiu. Każdego dnia, a szczególnie w sobotę lub niedzielę, może je odwiedzać nawet koło dwóch tysięcy ludzi dziennie. Na oko – są to w większości przedstawiciele Państwa Środka. Po latach odżyło i znów ma się nawet nieźle, biorąc pod uwagę liczbę turystów, którzy przybywają tutaj skuszeni w zasadzie tylko i włącznie malowniczością samego miejsca.

Czytaj więcej
15 wrzesień 2019
SLOW LIFE

Willa d’Este w Tivoli

Dotarłem w końcu do Tivoli, nie pierwszym, ani nawet nie trzecim autobusem odjeżdżającym spod Willi Hadriana. Kierowca każdego z nich – oprócz tego ostatniego – zapewniał mnie, że następny z pewnością zabierze mnie tam, gdzie już byłem myślami. Mylili się. Dopiero czwarty z rzędu rzeczywiście jechał do miasta. Westchnąłem z ulgą i wsiadłem do rozgrzanego jak piec wehikułu. Kilkanaście minut w tej piekielnej atmosferze i oto będę obcował z perłą renesansowej architektury, wzorowanej – nie inaczej – jak właśnie na willi Hadriana. W czasie, kiedy ją budowano trwała bowiem moda na antyk. Wszyscy arystokraci chcieli się otaczać antycznymi rzeźbami i mieszkać w budowlach nawiązujących do starożytnej architektury grecko-rzymskiej. Willa d’Este stała się dla nich punktem odniesienia i potężnym impulsem dla rozwoju sztuki projektowania ogrodów w całej Europie.

Czytaj więcej
06 sierpień 2019
SLOW LIFE

Acireale – sycylijski karnawał u podnóża Etny

Acireale to miasto u podnóża Etny, położone na spływających do morza Jońskiego tarasach z wulkanicznej lawy. Grecka Xiphonia, rzymskie Acium. To już ostatnie miasto na szlaku sycylijskiego baroku, jakie dane mi było odwiedzić podczas ostatniej wizyty na Sycylii. Już w czasach rzymskich słynne było ze względu na swoje uzdrowiskowe właściwości. Dziś – o ile zdążyłem się zorientować, nie można już skorzystać z tych atrakcji. Siarczanych kąpieli nie da się już zażywać ani w termach św. Wenery (Terme di Santa Venera), które w roku 1873 baron Agostino Pennisi Floristella wybudował w neoklasycystycznym stylu, ani w termach św. Katarzyny (Terme di Santa Caterina).

Czytaj więcej
18 listopad 2018
SLOW LIFE

Procida – skromna ślicznotka

Procida – niewielka wysepka w Zatoce Neapolitańskiej. Ledwie cztery kilometry kwadratowe. Daleko jej do sławy i przepychu Capri, czy choćby nawet jej znacznie większej sąsiadki – Ischii. Należy jednak do tych miejsc, które najbardziej lubię. Tych, w których wydaje się, że czas się zatrzymał. Życie toczy się tutaj swoimi rytmem, wyznaczanym przez morze. Turyści przypływają i odpływają, lecz nikt nie szaleje na ich punkcie. Nie jest ich też tutaj aż tak wielu. Wszyscy tłumnie płyną na modną Capri. Nie mniej na pewno przyciąga do siebie pobliskie wybrzeże Amalfi. Procida jest za to zupełnie nieskomercjalizowana. I to właśnie tutaj odnajdziesz autentycznego ducha południowych Włoch. Jeśli chcesz zobaczyć jak wygląda zwyczajne włoskie slow life w rybackim miasteczku, gdzie nic nie dzieje się na pokaz, odwiedź koniecznie Procidę!

Czytaj więcej
08 październik 2018
SLOW LIFE

Locorotondo – najpiękniejsze miasteczko Apulii

Nie ma absolutnie nic zaskakującego w tym, że Locorotondo znalazło się tuż obok Otranto na liście najpiękniejszych miasteczek regionu Apulia. Jeśli szukacie fotogenicznego miasteczka, które ucieleśnia najlepsze wyobrażenia o sennym południu Italii, a przy tym nie jest miejscem zepsutym przez masową turystykę, musicie koniecznie odwiedzić Locorotondo. Zwiedzając Alberobello, niewybaczalnym grzechem zaniedbania byłoby także i tu nie wpaść przy okazji; choćby tylko na jedno popołudnie.

Czytaj więcej
09 wrzesień 2018
SLOW LIFE

Polignano a Mare – perła Adriatyku

Aż dziw bierze, że jeszcze niedawno mało kto zaglądał w takie miejsca jak Polignano a Mare. To niewielkie, lecz niezwykle urocze nadmorskie miasteczko w Apulii znajduje się zaledwie około 30 minut pociągiem od Bari. Dziś chyba nie ma nikogo, kto odwiedzając ten region, nie wpadłby tutaj choćby na chwilę. Klejnot Adriatyku – jak go zwią, jest dziś znany jako miejsce narodzin słynnego piosenkarza Domenico Modugno, którego światowej sławy hit „Volare, oh,oh… Cantare, oh,oh,oh,oh… Nel blu dipinto di blu… felice di stare lassù…” zna chyba każdy. Tej piosenki, która tak łatwo wpada w ucho, a której trudniej potem pozbyć ze swojej głowy.

Czytaj więcej
29 czerwiec 2018
SLOW LIFE

Archipelag La Maddalena – śródziemnomorski raj na Sardynii

Śródziemnomorskie raje kuszą przed wakacjami tych, którzy jeszcze nie wiedzą gdzie wybrać się w tym roku. Piękne plaże, urocze zatoczki, różnokształtne granitowe skały i ta dzika wciąż przyroda to główne zalety archipelagu wysp La Maddalena położonego w cieśninie świętego Bonifacego, pomiędzy Sardynią a Korsyką. Szczyty gór zalane po ustąpieniu ostatniego zlodowacenia tworzą jeden z najpiękniejszych zakątków basenu Morza Śródziemnego. Piękne widoki można porównywać jedynie do tych ze ścieżki bogów na wybrzeżu Amalfi lub równie słynnego Cinque Terre w Ligurii. Kto był i miałby między nimi wybierać, ten wie, że to jak wybór między mamą a tatą.

Czytaj więcej
15 kwiecień 2018
SLOW LIFE

Vejer de la Frontera – andaluzyjskie miasteczko na wzgórzu

Vejer de la Frontera – andaluzyjskie białe miasteczko w prowincji Kadyks. Tak bardzo ciche, że w porze sjesty wydaje się zupełnie wymarłe. To ta cześć Hiszpanii nie zadeptana jeszcze przez turystów. Tym bardziej o tej porze roku. Mimo, że jest dopiero druga połowa lutego, miasto tonie w promieniach słońca. Bugenwille kwitną w najlepsze, a blask pobielanych ścian aż kłuje w oczy. Widać stąd fantastycznie wybrzeże Atlantyku z jego szerokimi i nie podbitymi jeszcze przez tabuny turystów plażami. A nawet w szczycie sezonu nie ma tu ponoć wielkiego tłoku. W pogodne dni możesz nawet zobaczyć wybrzeże Maroka.

Czytaj więcej
123

O MNIE

Jestem Witek, ciekaw zbyt wielu rzeczy na raz. Najbardziej jednak lubię śródziemnomorską kulturę, klimat i jedzenie. Nie ukrywam, że największą słabość mam do Włoch, które to najchętniej odwiedzam. Chciałbym, aby całe moje życie było - niczym niezmąconym - czasem wolnym, wypełnionym czytaniem i budującą rozmową przy kawie.

Archiwa

  • marzec 2024
  • wrzesień 2023
  • lipiec 2023
  • maj 2023
  • luty 2023
  • grudzień 2022
  • październik 2022
  • sierpień 2022
  • lipiec 2022
  • maj 2022
  • marzec 2022
  • styczeń 2022
  • grudzień 2021
  • październik 2021
  • sierpień 2021
  • czerwiec 2021
  • maj 2021
  • marzec 2021
  • styczeń 2021
  • listopad 2020
  • wrzesień 2020
  • sierpień 2020
  • czerwiec 2020
  • maj 2020
  • marzec 2020
  • luty 2020
  • styczeń 2020
  • grudzień 2019
  • listopad 2019
  • październik 2019
  • wrzesień 2019
  • sierpień 2019
  • lipiec 2019
  • czerwiec 2019
  • maj 2019
  • kwiecień 2019
  • marzec 2019
  • luty 2019
  • styczeń 2019
  • grudzień 2018
  • listopad 2018
  • październik 2018
  • wrzesień 2018
  • sierpień 2018
  • lipiec 2018
  • czerwiec 2018
  • maj 2018
  • kwiecień 2018
  • marzec 2018
  • luty 2018
  • styczeń 2018
  • listopad 2017
  • październik 2017
  • wrzesień 2017
  • sierpień 2017
  • lipiec 2017
  • czerwiec 2017
  • kwiecień 2017
  • marzec 2017
  • styczeń 2017
  • listopad 2016
  • lipiec 2016
  • czerwiec 2016
  • marzec 2016
  • luty 2016
  • listopad 2015
  • sierpień 2015

Instagram

Ten komunikat o błędzie jest widoczny tylko dla administratorów WordPressa

Błąd: nie znaleziono kanału.

Przejdź na stronę ustawień kanału Instagramu, aby utworzyć kanał.