• Kontakt
  • O BLOGU

MARE NOSTRUM

  • Kontakt
  • O BLOGU

HISTORIA Archive

01 kwiecień 2019
HISTORIA

Katania – jak Feniks z popiołów

Bo choć znany jestem z przesady, ubarwiania bądź przejaskrawiania wielu spraw w kierunku raczej negatywnym, tym razem będzie inaczej. Katania jest piękna! Piękna pomimo tego, o czym każdy odwiedzający południowe Włochy wie aż za dobrze. Bywa tu brudno wcale nie rzadko, dewastacja jest widoczna prawie na każdym kroku a bezdomne psy – głodne i kalekie – wałęsają się po przedmieściach.

Czy jest jednak miasto, które nie ma swojej ciemnej strony, nawet gdy nie jest ona widoczna na pierwszy rzut oka? Katania ma jednak w sobie – podobnie jak Neapol – to, coś, w czym rozkochują się tysiące tych, którzy nie poprzestają na pierwszym wrażeniu. Cudowna atmosfera, radośni ludzie, oszałamiająca architektura baroku i antyczne pozostałości. Nie wierzcie tym, którzy mówią, że Katania jest mało turystyczna. A tak na marginesie, jest ponoć najbardziej nasłonecznioną częścią Italii. Słońce świeci tu średnio 2600 godzin w roku. 

Czytaj więcej
17 luty 2019
HISTORIA

Amalfi – między Wschodem a Zachodem

Amalfi – nieduże miasteczko w jednej z najbardziej malowniczych części Italii. Trudno uwierzyć, że ta mieścina wciśnięta między skały była kiedyś morską potęgą i jednym z najważniejszych politycznych i handlowych graczy na Morzu Śródziemnym. W sezonie nie uda się wam tutaj uciec od zgiełku. Znajdziecie się raczej w epicentrum ludzkiego tornada poszukującego włoskiego dolce vita. Wpadające wprost do morza Góry Mleczne powodują u przyjezdnych prawdziwą widokową ekstazę i to bez cienia przesady. Wybierzcie się koniecznie na ścieżkę bogów. Spójrzcie na morze z wysokości ogrodów Ravello. To z pewnością jedne z najpiękniejszych widoków, jakie doświadczyłem w swym życiu. Amalfi znajduje się także na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Czytaj więcej
28 styczeń 2019
HISTORIA

Herkulanum – życie i śmierć w cieniu Wezuwiusza

Herkulanum było niewielkie, za to zasobniejsze i bardziej prestiżowe niż Pompeje, które obok Boscoreale, Oplontis (dziś Torre Annunziata) oraz Stabiów (dziś Castellammare di Stabia), stało się ofiarą zagłady, jaką zgotował im w 79 roku Wezuwiusz Był to zresztą niełatwy czas, który obfitował w różnego rodzaju katastrofy. 12 lat przed wybuchem wulkanu, miasto nawiedziło spore trzęsienie ziemi, Rzym z kolei w nieodległym czasie dotknęła epidemia dżumy i kolejny już pożar. Świeżo upieczony cesarz Tytus, który 9 lat wcześniej doprowadził do upadku Jerozolimy i zniszczenia świątyni podczas okrutnej wojny żydowskiej, uważał erupcję za przekleństwo i karę bogów. Ledwie dwa miesiące wcześniej objął imperium we władanie. Tym właśnie tłumaczy się wzmożone występowanie w tym okresie na monetach wątków religijnych. Bo jak trwoga, to do bogów.

Czytaj więcej
30 grudzień 2018
HISTORIA

Pozzuoli – antyczna brama Italii

Pozzuoli to dla miłośników antyku miejsce wprost wymarzone. Trudno przecież podróżować do Italii i być zupełnie obojętnym na całą tą wspaniałość minionych wieków. Przecież ładne widoki i dobre jedzenia to nie wszystko. Pozzuoli – miejsce męczeńskiej śmierci świętego Januarego, ale i narodzin Sophii Loren przywitało mnie ulewnym deszczem. Postanowiłem więc przeczekać najgorsze w jakiejś – zupełnie pospolitej – kafejce, błądząc myślami wokół tego, co też ma mi do zaoferowania to – na pierwszy rzut oka – nieszczególnie urocze miasto.

Czytaj więcej
09 grudzień 2018
HISTORIA

Ischia – zielona wyspa

Ischia to całkiem sporych rozmiarów wulkaniczna wyspa w Zatoce Neapolitańskiej, która – niesłusznie zresztą – ustępuje sławą uroczej, lecz nieco przereklamowanej Capri. Jeśli już gdzieś się wybieramy, moda powinna być ostatnim z naszych doradców. Ischia za sprawą znajdujących się tutaj źródeł termalnych, była kierunkiem turystycznym już co najmniej od czasów rzymskich. A te ponoć są dobre na wszystko. Wbrew temu, co piszą niektóre przewodniki, turyści nie są tu wcale mniejszością. W przeciwieństwie do Capri, na wyspę jeżdżą także Włosi, choć upodobali ją sobie głównie Niemcy i Rosjanie.

Czytaj więcej
29 październik 2018
HISTORIA

Pausilypon – willa okrutnika Polliona

Ze wzgórz Posilipo – jednej z willowych dzielnic Neapolu rozciąga się malowniczy widok na Zatokę Neapolitańską. Francuski badacz twórczości Homera Victor Bérard, w tej okolicy umieścił krainę Cyklopów, a grecka nazwa wzgórza oznacza „ustronie, gdzie nikną troski”. Nic dziwnego, że wielu Rzymian tutaj właśnie szukało miejsca, w którym urządzą dla siebie swoje letnie rezydencje, aby móc w nich oddawać się wyrafinowanej konsumpcji i rozmaitym bezeceństwom. Tak też było w przypadku niezwykle przedsiębiorczego człowieka, jakim był żyjący w I wieku przed Chrystusem Publiusz Wediusz Pollion. Ten ówczesny miliarder dorobił się na handlu zbożem, które sprowadzał z terenu Afryki Północnej. Swoje ostatnie lata postanowił spędzić w swojej urokliwej posiadłości położonej nad zatoką Trentaremi, w pobliżu wyspy Gaiola – dziś uchodzącej za przeklętą. Niestety sama postać nie wzbudza nawet cienia sympatii. Wręcz przeciwnie. Był to człowiek słynący z okrucieństwa, szczególnie wobec niewolników, co może dziwić, bo sam był synem wyzwoleńca.

Czytaj więcej
27 wrzesień 2018
HISTORIA

Alberbello – magiczny urok trulli

Myślimy Apulia i od razu mamy przed oczami te śliczne, małe domki jakby wyjęte z krainy smurfów. Każdy z regionów Włoch ma swój znak rozpoznawczy. Dla Apulli są to bez wątpienia właśnie osławione trulli. Te charakterystyczne budowle znaleźć można w całej dolinie Itrii, jednak w największej ilości – około 1500 – odnajdujemy je właśnie w Alberobello; miasteczku położonym 60 km na południe od Bari.  Jego nazwa pochodzi od łacińskiej nazwy Silva arboris belli, co dosłownie znaczy las drzewa wojny. W 1996 roku te intrygujące budowle wpisane zostały na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Czytaj więcej
07 sierpień 2018
HISTORIA

Jeden dzień w Cagliari

Wizyta w Cagliari nie miała w sobie nic ze slow travel. Niestety tak to już w życiu bywa, że czasem to czas ma nas, a nie my czas. W związku z tym swój spacer po Cagliari postanowiłem rozpocząć o brzasku dnia. Z góry było jednak wiadomo, że postanowienie to pozostanie tylko ambitnym planem. Choćby dlatego, że samolot z Krakowa ląduje w Cagliari tuż przed północą, więc i czasu na sen pozostaje niewiele. Znaczna część poranka przemknęła niepostrzeżenie za sprawą rozmowy przy porannym cappuccino z naszą gospodynią, która to zeszła na tematy związane z „sytuacją społeczno-gospodarczą Italii”. No i bynajmniej nie rozpoczęła się – tak jak bym chciał – o świcie.

Czytaj więcej
23 lipiec 2018
HISTORIA

Alghero – „miasto pełne glonów”

Nazwa miasta jest mało dostojna, bo znaczy ni mniej, ni więcej jak tylko: „pełne glonów”, co też nie odbiegało zbytnio od prawdy, gdy postanowiłem – jak to mam w zwyczaju wszędzie nad morzem – pochodzić sobie wzdłuż brzegu. Szczerze mówiąc: glony zdarzają się także w tych najbardziej prestiżowych miejscach. Także w okolicy Porto Cervo, na plaży Grande Pevero, gdzie parasol plażowy kosztuje zaledwie 30 euro za dzień, glonów było pod dostatkiem. A przecież glony nie są glamorous. Wspomniany fakt nie umniejsza jednak tego, że główna plaża od strony starego miasta – Lido di San Giovanni jest całkiem przyjemna, a woda w niej krystaliczna. Jak dla mnie, w sam raz. Koralowe wybrzeże jest równie wspaniałe jak te Szmaragdowe.

Czytaj więcej
07 maj 2018
HISTORIA

Zapomniane Salerno

Dlaczego zapomniane Salerno? Bo nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek słyszał, że ktoś specjalnie wybiera się, aby je zwiedzać! A przecież mogłoby być bramą do Wybrzeża Amalfi. Tu jednak przegrywa z – leżącym po drugiej stronie półwyspu – Sorrento, które bezapelacyjnie bierze prawie wszystko. Salerno jest zdecydowanie mniej popularne niż Sorrento. Zresztą sama nazwa „Sorrento” – nie wiedzieć dlaczego – także jest niezwykle popularna. Czy jest ktoś, kto nie jadł kiedyś „pizzy” w pizzerii Sorrento? Ilość lokali gastronomicznych o tej nazwie jest wręcz oszałamiająca. Kto nie wierzy, niech sprawdzi w Google.

Czytaj więcej
1234

O MNIE

Jestem Witek, ciekaw zbyt wielu rzeczy na raz. Najbardziej jednak lubię śródziemnomorską kulturę, klimat i jedzenie. Nie ukrywam, że największą słabość mam do Włoch, które to najchętniej odwiedzam. Chciałbym, aby całe moje życie było - niczym niezmąconym - czasem wolnym, wypełnionym czytaniem i budującą rozmową przy kawie.

Archiwa

  • marzec 2024
  • wrzesień 2023
  • lipiec 2023
  • maj 2023
  • luty 2023
  • grudzień 2022
  • październik 2022
  • sierpień 2022
  • lipiec 2022
  • maj 2022
  • marzec 2022
  • styczeń 2022
  • grudzień 2021
  • październik 2021
  • sierpień 2021
  • czerwiec 2021
  • maj 2021
  • marzec 2021
  • styczeń 2021
  • listopad 2020
  • wrzesień 2020
  • sierpień 2020
  • czerwiec 2020
  • maj 2020
  • marzec 2020
  • luty 2020
  • styczeń 2020
  • grudzień 2019
  • listopad 2019
  • październik 2019
  • wrzesień 2019
  • sierpień 2019
  • lipiec 2019
  • czerwiec 2019
  • maj 2019
  • kwiecień 2019
  • marzec 2019
  • luty 2019
  • styczeń 2019
  • grudzień 2018
  • listopad 2018
  • październik 2018
  • wrzesień 2018
  • sierpień 2018
  • lipiec 2018
  • czerwiec 2018
  • maj 2018
  • kwiecień 2018
  • marzec 2018
  • luty 2018
  • styczeń 2018
  • listopad 2017
  • październik 2017
  • wrzesień 2017
  • sierpień 2017
  • lipiec 2017
  • czerwiec 2017
  • kwiecień 2017
  • marzec 2017
  • styczeń 2017
  • listopad 2016
  • lipiec 2016
  • czerwiec 2016
  • marzec 2016
  • luty 2016
  • listopad 2015
  • sierpień 2015

Instagram

Ten komunikat o błędzie jest widoczny tylko dla administratorów WordPressa

Błąd: nie znaleziono kanału.

Przejdź na stronę ustawień kanału Instagramu, aby utworzyć kanał.